Cadyk - Sprawiedliwy

W roku 2017 przypada 231 rocznica śmierci cadyka Elimelecha Weissbluma. W kalendarzu juliańskim jest to dzień 19 marca. Tradycyjnie do Leżajska przybędą chasydzi z Europy, USA, Kanady i Izraela.
Elimelech Weissblum był jednym z trzech najbardziej znanych cadyków dawnej Polski. Zasłynął jako uzdrowiciel duszy i ciała oraz jako najbardziej aktywny głosiciel chasydyzmu – buntowniczego nurtu religijno-mistycznego w judaizmie. Ruch ten narodził się w latach trzydziestych XVIII wieku na Ukrainie i obszarach Polski południowo-wschodniej. Głosił, że Bogu można służyć nie tylko poprzez wypełnianie prawa i modlitwę, ale także przez codzienne obowiązki. W 1772 roku cadyk utworzył w Leżajsku centrum swojej działalności. Chasydzi wierzą, że w każdym pokoleniu żyje 36 sprawiedliwych, którzy swą pobożnością podtrzymują istnienie świata. Są pośrednikami między człowiekiem a Bogiem. Do tych wybrańców należał cadyk Elimelech. Grupy Żydów z całego świata przybywający do Leżajska wierzą, że cadyk w rocznicę swojej śmierci zstępuje z nieba i zabiera do Boga ich prośby o zdrowie, pomyślność dla dzieci lub sukcesy w pracy. Zapisują je na karteczkach zwanych kwitełami i składają przy grobie cadyka. Chasydzi wierzą, że jego dusza jest stale obecna na leżajskim kirkucie. Że jest osobą nie całkiem zmarłą: żyjącą na pograniczu tego i tamtego świata. Elimelech zmarł 21 adara, czyli na początku marca 1786 r. Za życia Elimelech Weissblum wypraszał u Jahwe łaski dla wiernych: miłość i płodność, dostatnie życie, pogodną starość, szybką śmierć. Rocznica śmierci cadyka jest świętem ruchomym, gdyż ortodoksyjni Żydzi posługują się kalendarzem opartym na fazach księżyca. Przed modlitwą Żydzi obmywają się w mykwie, czyli specjalnej łaźni. Uczestniczące w modlitwach kobiety zbierają się w specjalnie dla nich wydzielonym pomieszczeniu, znajdującym się także na kirkucie, czyli żydowskim cmentarzu. Po zakończonych modłach Żydzi jedzą koszerny posiłek, składający się m.in. ze stosownie przyrządzonego mięsa wołowego, ryb, owoców i warzyw. Leżajsk, zamieszkiwany przez bardzo liczną społeczność żydowską, do II wojny światowej należał do najważniejszych ośrodków chasydyzmu na ziemiach polskich. Tradycja odwiedzania grobu cadyka Elimelecha odżyła ponownie w latach 70. ubiegłego wieku. Chasydzi zaczęli znów przyjeżdżać do Leżajska. Kluczem do ohelu opiekowała się Janina Ordyczyńska, siostra Kazimierza Gduli. Po jej śmierci „święty klucz” przechowywała jej córka Krystyna Kiersnowska, która mieszkała przy ulicy Górnej 12 naprzeciw kirkutu. Z roku na rok przyjeżdża do Leżajska coraz więcej chasydów, prosząc cadyka, aby zaniósł ich prośby do Boga. Wierzą bowiem, iż nie całkiem umarł i jest pośrednikiem między żywymi i stwórcą. Modlitwom przy grobowcu cadyka, tzw. ohelu towarzyszą tradycyjne tańce i śpiewanie psalmów.
źródło: internet